Nie mam dziś dobrego humoru
Czerwiec 18, 2011
Już w poprzednim poście miałam Wam napisać, że mam nową platoniczną miłość. Kuźniar sobie u mnie zajechał, że ma narzeczoną Magdę ;/ Oniemiałam, jak zobaczyłam u Wojewódzkiego Leszka Możdżera!!!! Aaaaaaaaaaaaa! Inteligentny, wrażliwy, zdolny, otwarty, z poczuciem humoru i niesamowitym dystansem do siebie. Boski no. Jestem nim oczarowana! No i…jest z Gdańska! 
Ten glut na serduszku to nie wiem co miał oznaczać. Poniosło mnie w Paint-cie . Te dołeczki…Oczywiście, pewnie nigdy go nawet nie spotkam, ale lepsze już to, niż Kuźniar w Warszawie. Powierzchownie widać i wszystko wskazuje na to, że mi szajba odbiła, Moi Drodzy Czytelnicy. Ale na poważnie w życiu real pozostawiam sobie dużą sferę prywatności w kwestii TEJ czy TAMTEJ i tak już zostanie:) <3
W środku tygodnia zrobiłam sobie weekend. Niestety, nie zrobiłam planowanej sesji zdjęciowej, gdyż modelka delikatnie mówiąc mnie olała. Szkoda tylko taszczenia sprzętu;/ Ah, szkoda też gadać. Przypomina mi się teskt w tym momencie Violetty Kubasińskiej z “Brzyduli” – “Kubasińskiej się nie wystawia. Chyba, że w teatrze”
Podczas mojego ‘weekendu’ prowadziłam busa A. i śmiałam się z nim wniebogłosy w przyjezdnym bistro. Pysznie tam gotują! Tradycyjnie też zaszliśmy do ich sklepiku i wszystko mnie tam znów zachwycało. Torebki z Wittchen (wiecie, że to polska firma?), buty z Emu, okulary z Ray-Ban i inne rzeczy z mega dobrych i znanych marek. A jak wpadliśmy do działu z zabawkami to był koniec świata:
Siedziałam też sobie nad zalewem i odpoczywałam od harmideru miasta. Lubię to. Ale po dwóch godzinach zwęszyły mnie szerszenie i musiałam się zawijać. Jeden nawet wplątał mi się we włosy.
Powrót był ‘wspaniały’. Jechałam w czerwcu ogrzewanym pociągiem! Cudownie. A w zimę doprosić się nie można, żeby ogrzali pociąg, tylko w kurtce całą drogę siedzę, rękawiczkach i czapce. Tam i z powrotem jechałam ze szkolnymi wycieczkami. Fajne te łobuzy. Lubię gadać z dziećmi. Dziś dałam jednemu wiatraczek w tramwaju, który wcisnęła mi hostessa z Nestea.
Nie mam dziś dobrego humoru. Rzucę się zaraz w wir liczenia zadań ze staty. Są całkiem przyjemne, a może to tylko wewnętrzna urojona perswazja, bo egzamin lada dzień?
Gaga też ma smutne piosenki.


szkoda, że tak rzadko piszesz